Kto powstrzyma panowanie udowadnia, że krwawą łaźnię można zrobić z jajem, z przytupem, interesująco i inteligentnie. Takie rozpierduchy polecam, bo ciężko tego nie polubić.
Kategoria: Czytelnia
Bodycount – recenzja komiksu
Bodycount Simona Bisleya i Kevina Eastmana to krwawa jazda bez trzymanki, a jednocześnie ciężkostrawny komiks o Żółwiach Ninja.
Sepultura Brazylijska furia – Jason Korolenko
Sepultura Brazylijska Furia Jasona Korolenki to ciekawa pozycja o legendzie metalowego grania, choć niepozbawiona wad.
To mnie zabije – Maciej Kaźmierczak
Jak daleko Matylda jest w stanie się posunąć, by powrócić na szczyt listy najlepszych streamerów seksportalu? Jakie tajemnice kryją jej osoby związane z jej środowiskiem?
Zapraszamy do naszych wrażeń po lekturze ostatniej powieści Maćka Kaźmierczaka
Raz & na zawsze – Król nieumarły & Staroangielski – tom 1 i 2 – recenzja komiksu
Raz & Na zawsze to porządna porcja rozrywki. Nic więcej, nic mniej. Wszelkie oczekiwania wychodzące ponad to, będą jedynie psuć zabawę.
Binio Bill Nadal w siodle – recenzja komiksu
Binio Bill – Nadal w siodle doskonale miesza ze sobą elementy charakterystyczne dla mistrza Wróblewskiego ale skutecznie przemyca nowości.
Binio Bill – wydanie zbiorcze – recenzja komiksu
„Świat Młodych” umożliwił wypłynięcie na szerokie wody wielu kultowym komiksom, a jednym z nich był Binio Bill Jerzego Wróblewskiego.
Kowboj z Szaolin – Szwedzki bufet – recenzja komiksu
Na drugi tom przygód Kowboja z Szaolin był fajny pomysł, ale dość mocno ciężkostrawny. Darrow tym razem przegiął.
Tokyo Ghost – recenzja komiksu
Pomimo moich narzekań, stwierdzam, że Tokyo Ghost to kawał porządnego komiksu, który uświetni każdą półkę, a czas spędzony na kartach tego komiksu nie będzie czasem straconym.
Death or Glory – recenzja komiksu
Death or Glory to wyśmienita, dwutomowa jazda bez trzymanki, ale z dodatkiem czegoś więcej. Z bohaterką ciężko się nie związać i nie kibicować w jej poczynaniach. W mojej ocenie opowieść o Glory jej znajomkach jest czymś wartym zapoznania, nie tylko ze względu na to, że ma w sobie urok filmów akcji z lat 90-tych. Glory się po prostu nie da się nie lubić.
