Ideał_okladka

Ideał – recenzja komiksu

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo Spotify Logo

Ideał to pierwsze dzieło scenarzysty Baptiste Chaubarda oraz pierwsze duże dzieło ilustratora Thomsa Haymana. Pomimo tego otrzymujemy dojrzałą historię mieszającą konflikty pokoleniowe oraz odwieczną walkę postępu z tradycją.

Ogółem, tuż po zakończeniu lektury miałem wrażenie, że Ideał ma idealną polecajkę na tylnej okładce. W blurpie ujęto wszystko, co istotne – i nie tylko. Choć po dłuższym namyśle nie wszystko się zgadza lub zostało tylko muśnięte pomiędzy okładkami. “Kiedy przekraczamy granice, cena jaką trzeba zapłacić, może być wysoka” – zarówno dotyczy to granic państwowych, pochodzenia głównej bohaterki oraz granic moralnych w kontekście istniejących powszechnie androidów. “Powieść psychologiczna o charakterze futurystycznej opowieści” – tak. Natomiast „odwrotnie” działa to już znacznie mniej.

Jeśli spodziewacie się rozważań na temat tego, gdzie zaczyna się samoświadomość, to raczej ich tu nie znajdziecie. Nie dlatego, że próbowano i nie wyszło. Mamy tu zupełnie odmienne ujęcie tematu, choć zdaje się, że niektóre cliffhangery sugerowały coś innego. Chodzi mi o motywy znane np. z serialu Humans albo filmów typu Ex Machina.

Chaubard specjalizuje się w krajobrazach i architekturze – i naprawdę to widać. Sam komiks jest ukierunkowany raczej na zasadę „pokazuj więcej, tłumacz mniej”, co zresztą doskonale odpowiada tematyce problemów małżeńskich i wewnętrznych napięć bohaterów.

Jednocześnie miałem wrażenie, że w tym stylu graficznym trudno jest jednoznacznie odczytywać emocje postaci. Ale tu znów – specjalnie bądź nie – pasuje to do całości.

Yin yang

W wersji japońskiej to właściwie in’yō, jednak yin yang jest zdecydowanie popularniejsze. W samym komiksie nie ma o tym mowy, jednak w oczywisty sposób ta symbolika krąży wokół całej historii.

Ciemność i światło, chaos i porządek, kobieta i mężczyzna. Helena symbolizuje właśnie chaos, niepewność i zmianę. Edo reprezentuje tradycję i porządek. Czy jest to tak czarno-biały podział? Nie. Przecież Edo wybrał na swoją partnerkę cudzoziemkę, a więc postąpił wbrew tradycji i również woli ojca. Teraz, po śmierci ojca, zdaje się przyjmować bardziej tradycyjną rolę.

Ideał strona 77

Adam, mam jabłko, spróbuj – co może się stać

Historia dzieje się na wyrwanej z czasu japońskiej wyspie. Jak dowiadujemy się z treści, androidy są powszechnie stosowane i dostępne. W większych miastach nie ma już w ogóle kasjerów, a każdy ma w domu androida-pomocnika.

W tym świecie androidy są idealnie odwzorowane wyglądem na ludzi. Model, jaki nabyła żona Edo, jest wyposażony w czujniki feromonów i zaawansowane oprogramowanie analizujące potrzeby użytkownika, ktore ma spełniać.

Może to życiowe zgorzknienie, jednak trudno nie odnieść wrażenia pewnej typowości całej sytuacji. Co prawda historia zawiera androidy, ale główny jej trzon i smutny rozwój wydarzeń wynikają głównie z stereotypowo kobiecego zachowania.

Najpierw pojawia się pomysł, potem obrażenie za opór, następnie presja i w końcu załamanie sukcesem (tutaj „przyjęciem” prezentu). Oczywiście jest to bardziej złożone, ale ostatniecznie kroki jakie podejmuje Helene są mocno na wyrost – i przede wszystkim są konsekwencją jej własnych działań.

Ostatecznie jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Kurc.

Polecamy do lektury

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *