Siostry Seasons tom 2

Siostry Seasons – tom 2 – recenzja komiksu

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo

Siostry Seasons” to nowa seria napisana przez Ricka Remendera, serwowana w Polsce dzięki nakładom wydawnictwa Nagle! Comics. Pierwsza część opowieści o siostrach żyjących w tylko pozornie zwykłym świecie, wydała mi się dość intrygująca, a nawet nieco więcej, o czym wspominałem w marcu, przy okazji tego tekstu. Pierwszy tom zarzucił wędkę, ja chwyciłem przynętę, ale jeszcze nie wiedziałem, w którą stronę może pociągnąć mnie żyłka. Po lekturze drugiego tomu można powiedzieć już znacznie więcej.

Alicja z krainy Ricka Remendera

Po lekturze tomu pierwszego do głowy dość mocno wpychały mi się skojarzenia z Ice Cream Manam i Papriką, i choć delikatnie te wrażenia się zacierają, to wciąż są obecne. Teraz jednak mam wrażenie, że Rick Remender postanowił jednak głębiej zanurzyć się w narkotyczno-surrealistycznej mieszance i popłynąć w kierunku bliższemu czegoś na kształt Alicji w krainie czarów. Lewis Carrol na pewno zaczytywałby się Siostrami Seasons i uśmiechałby się do ucha do ucha. Główne bohaterki to dzieci, które muszą odnaleźć się w kompletnie absurdalnej i irracjonalnej krainie.

Tom 2 „Sióstr Seasons” przejmuje historię dokładnie w miejscu, w którym porzucił ją tom pierwszy. Spring Seasons już wie skąd płynie niebezpieczeństwo, przed którym ostrzegała ją zaginiona siostra Autumn. Choć jeszcze nie wie jak, to musi się zmierzyć z tym zagrożeniem. Cyrk i jego mieszkańcy stają się coraz bardziej agresywni i po kolei wyłuskują członków rodziny Seasons, choć nie ograniczają się jedynie do tej familii. Ich złośliwa aktywność rozlewa się na całe miasteczko, choć ewidentnie, to Spring i jej krewni pozostają w głównym obszarze zainteresowań cyrkowych wynaturzeń. I zapewne są ku temu dobre powody.

Siostry Seasons tom 2

Opowieści z Narni na specyfiku dr. Hoffmana.

„Siostry Seasons” tom 2 rozkręca akcję już na dobre. Jak w najlepszym meczy bokserskim, w rundzie pierwszej przeciwnicy się sobie przedstawiają, obwąchują i określają terytorium. W tomie drugim jest coraz mniej miejsca na takie przyjemności i choć w historii wciąż pozostaje sporo do wyjaśnienia, to coraz częściej postaci przestają sięgać po półśrodki i otwarcie zaczynają się okazywać sobie jak daleko są w stanie się posunać, by zaatakować lub obronić swoich pozycji. Jest więcej dynamiki i akcji, widać i czuć wyższe obroty, na które wchodzi fabuła.

Tom pierwszy narobił smaku, a tom drugi doskonale podtrzymuje energię poprzedniczki. Odkrywanie tajemnicy jest dawkowane może mało szczodrze, ale serwowane ilości wystarczą, by podtrzymać czytelniczy apetyt. Historia Sióstr Seasons porywa i intryguje, a przy tym oferuje te surrealistyczne doznania, które zapewne mogą doświadczać wyłącznie somnabulicy. Atmosfera nierealności i pływania w gęstym sosie z niestrawnego koszmaru jest zbudowana niemal perfekcyjnie. To stąd te skojarzenia z Papriką są wciąż mruczą z nieodległych zakątków. Zaczynam mieć przeczucia, że „Siostry Seasons” popłyną dalej, głębiej i mocniej w tym kierunku, choć widzę zwiastuny budowania też klimatu baśniowo-magicznego. Pojawiaja się artefakty i wytwarzają legendy, tak charakterystyczne dla takich obszarów.

Siostry Seasons tom 2

Zapiąc pasy, Siostry Seasons rozpędzają się

Kontynuacja „Sióstr Seasons” to wciąż gra na tę samą, świetną nutę. Jedyne, czego się obawiam, to przeciągnięcia opowieści, co Remenderowi zdarza się robić. Na razie „Siostry Seasons” za ocenem mają dobić do 13 zeszytu, więc jeszcze kilka zbiorczych tomów na pewno jeszcze przed nami. Osobiście wolę jednak, gdy historia jest krótsza, a bardziej treściwa i mięsista. Na razie „Siostry Seasons” wciąż trzymaja wysoki poziom i nie zaprzestają intrygować. Czyta to się dobrze, historia jest spójna i intrygująca. Tylko czy twórcy będą potrafili się utrzymać na powierzchni tego swoistego eliksiru, sklejonego ze snu, magii i horroru? Bardzo mocno trzymam kciuki i jeszcze bardziej im kibicuję. Zawsze to kłopot wyrażać opinie o niezamkniętej serii, ale póki co, ten komiks, jest wyśmienity.

Recenzja powstała na podstawie pliku udostepnionego przez Wydawnictwo Nagle!

Warto zerknąć:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *