Zagmatwanie z poplątaniem. Czy potraficie oczyścić swe myśli? Łaźnia to początek – jak długiej historii? To się okażę, jednak zapowiada się ciekawie.
Tag: komiks
Mój mały Pelé – recenzja komiksu
Autorzy stworzyli komiks bardzo udanie łączący wątki społeczne, kryminalne i obyczajowe. Pomimo stosunkowo małej objętości komiksu (104 strony) udało się w nim pomieścić kompletną, wielowarstwową i angażującą w losy bohaterów historię.
Postapolska – recenzja komiksu
„Postapolska” zostaje w czytelniku i zestawia nuty swojej melodii cały czas, nawet po zamknięciu okładki. A przy tym to wizualna perełka. Treściowo – może być zbyt ciężkostrawna. Ale taki eksperyment i próbę należy docenić i chwalić.
Winton nie był sam – recenzja komiksu
„Winton nie był sam” zdobył już uznanie w rodzimych Czechach, czas, by zachwycił polskich czytelników. To jedna z tych doskonałych publikacji, która porusza i satysfakcjonuje. Pozycja obowiązkowa.
Czy tutaj śpiewają ptaki? – recenzja komiksu
Berenika Kołomycka prezentuje fragment rodzinnej, a jednak globalnej historii oraz zapis prywatnego dochodzenia do prawdy i próby zrozumienia przeszłości.
Błękitna księga – recenzja komiksu
Kto z nas nie miał zajawki na tematykę paranormal? Błękitna księga to paradokument, który czyta się jak kryminał.
Opowieści grabarza – recenzja komiksu
Obiecano czarny humor, a podano wiejską mentalność i karykaturę polskiej religijności z potężną dawką symboliki. Opowieści grabarza to niepozorny, lecz zmuszający do myślenia komiks Piotra Wojciechowskiego.
Ixbunieta część 2 – recenzja komiksu
Jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie za i przeciw, to „Ixbunieta” jest na pewno tytułem, w którym argumenty „za” przeważają.
He-Man – recenzja komiksu
Gotowi na pokaźną dawkę nostalgii? Sprawdzam nowe wydanie od Nagle, w którym kryje się zaskakująco wciągający lore, odwieczny konflikt magii z technologią i niepodrabialny klimat zabawy figurkami.
Maestria – recenzja komiksu
„Maestria” jest albumem zachwycającym, narracyjnie i wizualnie. To jeden z tych komiksów, które zaraz po skończonej lekturze ma się ochotę od razu przeczytać ponownie, żeby odkryć smaczki i niuanse, które za pierwszym razem mogły umknąć.
