Znasz ten stereotyp artysty: Wolny duch, randki o świcie, inspiracje o północy, życie na kredyt w kawiarni, gdzie rachunek rośnie szybciej niż popularność Van Gogha po jego śmierci? W Bohemie masz szansę to poczuć. Na własnej skórze. I w talii kart.
Tag: gry bez prądu
Zamek Kombo – gra planszowa
Zamek Kombo ma wszystko co trzeba by zarządzić stołem w przerwach między dużymi tytułami. Angażującą i satysfakcjonującą rozgrywkę. Szybki setup i krótki czas potrzebny na wytłumaczenie zasad.
Superfarmer – gra planszowa
Superfarmer – gra, w której nagle okazuje się, że liczenie królików to bardziej skomplikowana matematyka niż całe równania z tablicy Einsteina. A wszystko zaczęło się w czasie II wojny światowej.
Galactic Cruise – gra planszowa
Poznaj Travisa E. Prestona – założyciela i dyrektora generalnego Galactic Cruise. Człowieka, który spopularyzował turystykę kosmiczną. A teraz, za sprawą wydawnictwa Portal Games, masz szansę wejść w jego buty.
Husaria w grach bez prądu
Husaria – jak wygląda reprezentacja na planszówkowym stole jednej z najskuteczniejszych formacji kawaleryjskich na świecie?
Thorgal: Gra Karciana – gra planszowa
Thorgal: Gra Karciana pozwala zatopić się w świecie skandynawskiego wojownika. Czy ta karcianka ma czym się pochwalić poza nawiązaniami do świata wykreowanego przez Jeana Van Hamme’a i Grzegorza Rosińskiego?
Moje Miasto – gra planszowa
Planszówki typu legacy przez wielu uważane są za świętokradztwo. Bo jak to tak, bezpowrotnie zmieniać czy niszczyć elementy gry? Do niedawna myślałem podobnie. Za sprawą Moje Miasto mówię “sprawdzam”. Jak ten eksperyment się udał?
Daitoshi – gra planszowa
Daitoshi to zaawansowane klimatyczne, steampunkowe euro o zachowaniu balansu między industrializacją, a utrzymaniem ekosystemu.
Miasta Luny – gra planszowa
„Miasta Luny” – dość lekki abstrakt o kosmicznej kolonizacji, strategicznym układaniu kafelków i rywalizacji o księżycowe działki.
Voidfall – gra planszowa
Oto Voidfall – monumentalna strategia euro/4X z asymetrycznymi frakcjami, mechanikami pełnymi synergii i… space operą w tle?
