Krakout

Krakout – retro wspominki C64

Pora na kolejną wyprawę w przeszłość, gdzie Joystiki się łamało, a gry w kasecie ołówkiem przewijało.
Spośród wielu gier omówionych na blogu czas na kolejną rewelacyjną wg. mnie arcadówkę, która zarwała nie jedną nockę mi i mojej rodzinie. A jest nią Krakout. Gra wypuszczona w 1987 roku przez Gremlin Graphics Software Limited z Wielkiej Brytanii. Oprócz Commodore C64 wyszła także na ZX Spectrum, Amstrad CPC.

Breakout jest nudny? Nic z tego!

Plansza tytułowa

Cóż mogę rzec. Klasyk. Jedna z 3 wielkich gier typu breakout takich jak Arkanoid i Traz. Dla wielu graczy retro, którzy znają te gry rzekłbym nawet numer 1. Podobnie jak w dwóch powyższych grach, musisz zniszczyć wszystkie klocki na ekranie, aby dostać się na wyższy poziom. Można to zrobić odbijając srebrną kulę kijem. Jednak ta gra wyróżnia się, gdyż w przeciwieństwie do większości podobnych gier ma kij z boku ekranu (istnieje opcja lewo/prawo) zamiast na dole.

Mechanika się nie zmienia. Musisz pałeczką odbić piłkę i za jej pomocą zbijać klocki na mapie. Jeśli nie trafisz w piłkę i jej nie odbijesz, ilość twojego „życia” zostanie zmniejszona.
Jak w każdej dobrej grze typu breakout, pod kolorową powierzchnią niektórych klocków kryje się wiele dodatkowych funkcji. Aby je aktywować, musisz raz uderzyć w klocek, aby zobaczyć jaki bonus otrzymasz, a po ponownym uderzeniu w klocek otrzymasz pomocne narzędzia, takie jak większą „pałeczkę do odbijania, działko laserowe, podwójną pałeczkę itp.


Kolejnym pozytywnym punktem gry Krakout jest ekran konfiguracji. Po rozpoczęciu nowej gry lub naciśnięciu spacji w trakcie gry możesz do niej przejść. Tutaj możesz zmienić niektóre ustawienia, takie jak strona, po której będzie „pałeczka”, ile masz żyć, tryb „obcy” i kilka innych rzeczy. W grze istnieje wiele różnych form życia, które latają nad areną podczas rozgrywki. Na pierwszych poziomach możesz zobaczyć maskę, robota, ufo, z którego wylatują małe pszczoły, które można łatwo zniszczyć za pomocą piłki. Ale na wyższych poziomach spotkasz stworzenia, których nie wolno uderzać piłką. Jest zła mucha, która zjada piłkę i zamraża pałeczkę. Podobna sytuacja pojawia się, jeśli zdobędziesz fioletową piłkę. Natomiast niebieska piłka pożre twoją pałkę. Tak więc trzeba się mocno pilnować, w co uderzamy.

Krakout – miód dla oczu i uszu

W mojej ocenie wygląd Krakouta jest bardziej uroczy niż inne gry tego typu. Jednakże to nie zmniejsza współczynnika zabawy. Zawiera wiele ciekawych efektów, więc będziesz zaskoczony „latającymi stworzeniami” i ich efektem. Najbardziej charakterystycznym aspektem tej gry jest specyficzna ścieżka dźwiękowa. Wiecie co? Ponad 35 lat minęło a ja pamiętam każdą nutę tej melodii. Gdyby ktoś mnie obudził w nocy o 3:26 bez zająknięcia byłbym w stanie ją całą zanucić 😉

Motyw przewodni gry


Łącznie do pokonania mamy 100 etapów, a każdy wygląda wyjątkowo na swój sposób. Osobiście znam jedną osobę, która tego dokonała. A jej nią moja mama, która wręcz łamała joystick, przechodząc poszczególne etapy. I była bardzo zaskoczona i zawiedziona, że po któreś tam planszy nagle mamy znów pierwszą. Tak, nie wiedząc o tym przeszła całą grę 😉

Jedna z plansz

Każdy fan breakoutów będzie znał tę grę. Lecz jeśli nie miałeś okazji – spróbuj koniecznie, bowiem każdy gracz retro powinien ją znać. Gwarantuję Ci, nie będziesz rozczarowany.

1 thought on “Krakout – retro wspominki C64”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.