Książka o przyjaźni – Maciej Marcisz

Czym jest przyjaźń? Taka prawdziwa. Czy na pewno istnieje? Jest tylko wyimaginowanym tworem, który z czasem pęka jak mydlana bańka? Czy troje ludzi może wytrwać w tej bańce mimo ogromnych różnic charakterów? Zwłaszcza gdy zostaje wystawiona na ciężką próbę?
Na powyższe pytania stara się znaleźć odpowiedź Maciej Marcisz w najnowszej powieści Książka o przyjaźni

Zapadł się teatr wszystkich moich działań

Dorota, Kasia i Michał to paczka trzydziestokilkulatków znających się “od zawsze”, czyli od czasów licealnych. Połączyły ich wspólne pasje i zainteresowania. Wspólne przeżycia i wypady na większe czy mniejsze imprezy. Krótko mówiąc wszystko i zawsze robili razem.
Z czasem znajomości zaczęły się rozjeżdżać, zainteresowania zmieniać. Zmianom uległy również miejsca zamieszkania spowodowane studiami, pracą. Można by rzec, dopadła ich dorosłość i teraźniejsze życie. 
Mimo to wciąż uważali się za przyjaciół, rozmawiali częściej, rzadziej, ale zawsze. Choć czuć było w ich relacjach zmęczenie materiału, które kres wytrzymałości osiągnęło w czasie babyshower Kasi. Pomyłkowo wysłana przez Dorotę wiadomość trafia nie tylko do Michała, ale do każdego z uczestników imprezy.

Przyjaciele to rodzina, którą sami sobie wybieramy

Książka o przyjaźni to sześć rozdziałów, opowieści, o nieco rozstrzelonej chronologii. Opowieści w których dowiadujemy się jak trójka przyjaciół się poznała, jakie były motywacje każdego z nich. Na kolejnych kartach czytamy o ich przeżyciach za nastolatka, poprzez studia aż do dorosłości. Do sytuacji, która przerwała naderwane już nici. Każda z opowieści, nawet jeśli dotyczy tylko jednego z bohaterów, zawsze pokazuje bliskość pozostałej dwójki, którzy zawsze są na wyciągnięcie ręki, bądź przynajmniej w zasięgu telefonu. 
Czujemy ich bliskość i związek, który i nam zaczyna się wydawać nierozerwalny.

Marcisz jest autorem piszącym prostym językiem, można rzec potocznym, czasem nieco wulgarnym. W swoich powieściach pisze o świecie rzeczywistym, o ludziach w swoim wieku. Jako, że jesteśmy w zasadzie rówieśnikami, bardzo łatwo jest mi się wczuć w rolę jego bohaterów i przejąć ich przeżyciami. Nawet jeśli nie jestem w stanie w całości zidentyfikować się z którymś z nich, to czuję, że część ich przygód dotyczyć mogła również i mnie. Zwłaszcza mając w pamięci moich przyjaciół i bliższych znajomych, którzy mieli być zawsze, a czas pokazał, że jednak nie do końca się to wszystko udało. 

Mój przyjaciel śpi obok

Książkę o przyjaźni z czystym sumieniem mogę polecić każdemu trzydziestokilkulatkowi. Czyta się bardzo dobrze, nie męczy.
To co mnie kupiło najbardziej: Marcisz napisał powieść o dorastaniu ludzi w swoim wieku, co za tym idzie, choć może zabrzmi to banalnie: W Realiach i przeżyciach Doroty, Kasi i Michała każdy z nas może znaleźć mniejsze bądź większe fragmenty swoich realiów i przeżyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.