Botworld Adventure – Recenzja Gry Android/iOS

Gry mobilne. Dla wielu jest to temat kontrowersyjny. Prawda jest taka, że ciężko jest o dobre gry mobilne, w których frajdę z grania nie psują mikropłatności. Dla mnie jednak to są po prostu gry – lepsze czy gorsze, należy je sprawdzić, surowo ocenić, a jak się nadają – polecić dalej. Dziś chciałbym przedstawić Tobie Czytelniku grę, na którą natrafiłem przypadkiem i która mnie oczarowała. Zapraszam do lektury. Botworld Adventure – Recenzja.

Gotta Catch 'Em All!?

Co to w ogóle jest Botworld Adventure? RPG? Strategia? Symulator zbieracza z otwartym światem? Tak właściwie to wszystkiego po trochu. Może od początku – gramy jako trener robotów. Mamy swojego robota, walczymy z innymi, szukamy schematów nowych robotów. Te złapane ewoluujemy, rozwijamy, trenujemy. Brzmi trochę jak ideologia Pokemonów? Tak! To było moje pierwsze skojarzenie i to jeszcze z tych czasów, kiedy można było grać w nie na przenośnej konsoli Nintendo Game-Boy. Jest to poniekąd zasługa, że gra jest na urządzenia przenośne z Androidem lub iOS. Gra jest wydana w systemie Free-To-Play, więc aby w nią grać, nie trzeba jej kupować, ale oznacza to, że w grze występują mikropłatności.

Botworld Adventure

Zbieranie Poke… tfu Robotów

W pierwszej kolejności musimy znaleźć schemat. A skąd go wziąć? Może polecieć dosłownie zewsząd. Z kupki złomu, który akurat będziemy przeszukiwać, ze skrzynki z lootem, z pokonanych robotów lub bandytów itd. W następnej kolejności trzeba go zbudować. Do tego celu zbieramy różnego rodzaju złom, w ten sam sposób co powyżej. Mamy do zwiedzania otwarty świat, więc jest wiele zakamarków, gdzie można zajrzeć. Aby wyruszyć na poszukiwania w Botworld Adventure, potrzebujemy do tego energii która się odnawia dość powoli. Na początku może to być uciążliwe, ale w miarę rozwijania swoich podopiecznych nasze wypady będą się robić coraz dłuższe, więc energia przestanie w pewnym momencie być problemem.

Botworld Adventure

Dodatkowo podczas walki nasze roboty zdobywają doświadczenie, więc indywidualnie możemy kierować ich ścieżką rozwoju, wybierając dodatkowe efekty ataków, przyspieszając ich ruch, prędkość ładowania umiejętności itd.

Poza rozwijaniem naszej armii musimy jeszcze rozwijać swoją bazę wypadową, czyli statek stojący w przystani. Rozwijamy go w bardzo podobny sposób – zbieramy materiały w świecie i wykorzystujemy je do budowy.

Jest jednak drobny wyjątek. Część materiałów jest dostępna tylko w specjalnej strefie zwanej „Danger Zone”. Możemy się tam udać tylko raz dziennie, w tej strefie jest mnóstwo przeciwników i walka z nimi nie należy do najłatwiejszych. Warto jednak, bo możemy tam znaleźć specjalne skrzynki z dodatkowymi nagrodami, nie wspominając o materiałach koniecznych do rozwoju statku. Mamy w sumie 4 strefy do wyboru: „Frozen Wastes”, „Molten Rock”, „Vivid Valley” i „Scrapyard”. Nie wszystkie są od razu dostępne. Dostęp do kolejnych zyskujemy w miarę z rozwojem statku.

Co poza tym? Z poziomu statku rozwijamy poziom ulepszenia naszych botów, otwieramy generatory z różnymi dodatkami – części do botów, umiejętności aktywne lub pasywne.

Dodatkowo możemy tworzyć specjalne gadżety, które dają dodatkowe efekty: chwilową niewidzialność gracza przed przeciwnikami podczas eksploracji, gadżet bombardujący pobliskich przeciwników, ulepszenie ataku podczas walki, prędkość regeneracji ultimate podczas walki i inne. Na raz możemy mieć tylko ograniczoną ilość gadżetów. Aby odblokować kolejne sloty, musimy pokonać bossa, który czeka na nas w mieście.

Bot v1.234 wybieram Cię!

No, nawalczyć trochę się trzeba. Gracz bezpośrednio nie bierze udziału w walce. W momencie uruchomienia pojedynku pojawia się specjalna arena na której umieszczamy swoje boty i te same muszą sobie poradzić.

Botworld Adventure - Recenzja 2

Przy sobie mamy 6 botów, ale jednocześnie możemy umieścić tylko 3 na raz. Jeżeli któryś padnie, to wtedy dopiero przyzywamy następnego z rezerw. Poza tym gracz lub AI wspomaga pole bitwy specjalnymi umiejętnościami – może to być wieżyczka strzelająca piorunami, może to być teleportowanie bota w inne miejsce planszy, plama kwasu itd. Ten, który wyczerpie zapas botów – przegrywa. Oczywiście po walce nasze boty są naprawiane, ale zapas energii do naprawy również jest ograniczony i może się w końcu wyczerpać, wtedy wracamy do bazy. Boty naturalnie różnią się od siebie, więc o zwycięstwie może zdecydować nie tylko poziom, moc umiejętności, ale też jakie boty wystawiliśmy przeciwko którym. Jest opcja automatycznej walki i jeżeli ktoś nie ma czasu, lub po prostu idzie farmić, to jest w sam raz. Do trudniejszych walk polecam jednak wyłączyć ten tryb. Podczas automatycznej walki nie będą uruchamiane żadne gadżety, które też z pewnością mają wpływ na ostateczny wynik.

Cała gra jest bardzo rozbudowana, jeżeli chodzi o PvE (Player vs Enviroment), czyli gracz kontra otoczenie. Mamy też namiastkę PvP (Player vs Player), czyli gracz kontra gracz. Walki odbywają się na tej samej zasadzie – arena i boty walczą ze sobą. Poza normalnymi losowymi walkami mamy też do wyboru co kilka dni mini turniej, w którym możemy wygrać zielone, czerwone lub fioletowe skrzynki. Zawsze jest co robić w grze.

Otwarty świat

W miarę rozwoju bazy odblokowujemy kolejne rejony do eksploracji. Jest co zwiedzać, a że gra jest cały czas rozwijana, więc można spodziewać się, że z czasem będą pojawiać się nowe rejony. Jak widać na załączonej mapce, twórcy już przewidują ekspansję swojego świata.

Botworld Adventure - Recenzja 1

Aby jednak rozgrywka nie stała się infantylna to przeciwnicy levelują razem z nami. Przykładowo, jeżeli w sumie masz 20 poziom to najniższy poziom przeciwnika, jaki spotkasz to 17 poziom. W późniejszych etapach będziemy też mieli pomocników, którzy będą z nami biegali i walczyli z przeciwnikami zamiast nas. Pomocnikom ekwipujemy boty, których aktualnie nie używamy. Ich poziom również zależy od poziomu ulepszeń botów, jakich im wyekwipujemy. W związku z powyższym warto wszystko ulepszać tak, aby wszystkie boty były mniej więcej na tym samym poziomie.

Free-To-Play?

Tak, grę można pobrać za darmo i grać w nią za darmo. Niestety w tym momencie pobierając nowe misje dla gracza lub odbierając niektóre nagrody, będzie trzeba obejrzeć krótką reklamę. Na szczęście jest coś takiego jak Mayoral Membership. Umożliwia on nam odebranie dodatkowych nagród w trakcie trwania sezonu i likwiduje wyskakujące reklamy na czas trwania przepustki sezonowej. Naturalnie ta przepustka jest płatna. Należy za nią zapłacić około 170 gemów. W przeliczeniu na złotówki wychodzi to około 40 zł. Z mojego punktu widzenia to trochę tak jakbyśmy płacili abonament w grze – 40 zł/miesięcznie. Nie brzmi to już wtedy tak strasznie.
Poza tym możemy jeszcze dokonać innych zakupów: paczki ze złomem, schematy botów itd. Moim zdaniem nie warto tego kupować, bo to wszystko można zdobyć w grze, a tylko zepsujemy sobie zabawę.

Botworld Adventure - Recenzja

Podsumowanie

Botworld Adventure to gra rozbudowana i na dodatek będąca ciągle rozwijana przez twórców. Posiada wszystko to, co dobra gra mieć powinna – czytelny świat, prostą mechanikę do ogarnięcia, ale trudną do osiągnięcia mistrzostwa. Dla mnie bardzo ważnym aspektem jest mobilność. W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć chwilę spokoju, żeby usiąść i pograć. Gra mobilna tego rodzaju jest dla mnie idealna. Na rynku jest też wiele gier, które działają same, a gracz ma za zadanie tylko pakować kasę i zbierać loot. O nie, tutaj trzeba też trochę się napracować, czyli po prostu pograć. Polecam!

Plusy

  • Otwarty świat
  • Free-To-Play
  • Rozbudowana
  • Ciekawa
  • Mobilna

Minusy

  • Mikropłatności
  • Dla niektórych może być mało dynamiczna momentami
  • Bez przepustki sezonowej – irytujące reklamy

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.featherweightgames.fx&hl=pl&gl=US

https://apps.apple.com/au/app/botworld-adventure/id1456063997

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.