Avada kedavra! Lorem ipsum! No żeż %$#@# jego #%*$>& miał być nasadowy! Zaklęcia znane młodym adeptom magii, grafikom oraz nowicjuszom pomagającym ojcu przy samochodzie. Z pewnością nie są one (w większości) obce naszym bohaterom.
Autor: Maciej Twardowski
Naturalna komedia – recenzja komiksu
Idź przez życie niczym afirmujący liść, ale bądź wierny sobie jak niekonformistyczny podgrzybek. Komedia o godzeniu się z nadchodzącą śmiercią i różnych sposobach jej „przeżywania”.
Inicjacja – recenzja komiksu
Punkowo, undergroundowo, surowo, mrocznie i ciężko. Brzmi interesująco? Tytułowa część tego niemego komiksu została wydana po 30 latach i nie sądze że było to konieczne.
Trylogia nowojorska – recenzja komiksu
Najbardziej meta-rzecz jaką przeczytałem ostatnimi czasy. Trylogia nowojorska jest zdecydowanie dziełem oryginalnym, które ciężko do czegoś przyrównać. Lubicie opowieści z tajemnicą, abstrakcje, rozkminki i metafory? To dla Was.
Hillbilly – Tom 4 – recenzja komiksu
Abraham Lincoln Łowca Wampirów, wymieszany z Wiedźminem w historii łączącej horror, fantasy i szczyptę science-fiction. Czego można tu nie polubić.
Epopeja hiszpańska – recenzja komiksu
Epopeja Hiszpańska to opowieść biograficzna rodziców scenarzysty. Może być również ciekawym komentarzem społecznym, opisującym codzienność w okresach różnych zmian. Nie jest to lektura dla każdego, a czy jest dla was?
Murder Falcon – recenzja komiksu
Metal. Kaiju. Enough said.
Dobrze podsumowuje to pierwsze wrażenia tego komiksu. Tytułowy Murder Falcon to antropomorficzny, cybernetycznie rozszerzony sokół. Jego umiejętność walki jest powiązania z grą na gitarzę Jake’a. Im mocniejsze granie tym silniejszy sokół. Jake będzie musiał reaktywować zespół i stawić czoła trudniejszemu przeciwnikowi niż potwory z innego wymiaru. Zapraszam na recenzje dzieła Daniela Warrena Johnsona.
Dziewięć – recenzja komiksu
Bohater Dziewięć w wypadku na misji kosmicznej budzi się za kierownicą swego auta, 20 lat wcześniej.
Czy to znany motyw z Efektu motyla czy Donniego Darko, tyle że w klimacie Marsjanina. A może to historia Syzyfa w realiach sci-fi? Nie zamierzam zdradzać, ale zachęcam do zapoznania się.
