Trinity komiks

Trinity – recenzja komiksu

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo Spotify Logo

Zimna Wojna, która utrzymywała w miarę stabilny pokój między dwoma mocarstwami USA i ZSRR rozpoczęła się w zasadzie jeszcze zanim zakończyła się Druga Wojna Światowa. Nim jeszcze dwie bomby jądrowe spustoszyły Hiroszimę i Nagasaki, naukowcy, którzy na zlecenie amerykańskiego rządu stworzyli tę broń już wiedzieli, że może wyniknąć z tego wiele złego. Choć z energii rozszczepienia atomów można stworzyć także coś dobrego – jak elektrownie, to jednak, jak zresztą w wielu przypadkach, motorem napędowym rozwoju tej gałęzi były działania wojenne.

Trójca na Manhattanie

Trinity autorstwa Jonathana Fetter-Vorma opowiada o projekcie Manhattan. Zamknięciu najwybitniejszych naukowców w wybudowanym w pośpiechu na pustyniach Nowego Meksyku miasteczku Los Alamos i badaniach nad stworzeniem bomby atomowej.

W Trinity zastosowano podobną narrację jak w recenzowanej niedawno Drodze na Księżyc. Rozpoczynamy rychłym odliczaniem do wybuchu pierwszej bomby jądrowej, ustawionej na stanowisku testowym. By za chwilę wrócić do momentu kiedy to Generał Groves zostaje oddelegowany do powołania zespołu, mającego stworzyć tąże. Opowieść jest przeplatana wydarzeniami tu i teraz oraz przeszłymi.

Trinity

Ilustrowany dokument

Podobnie jak historia misji Apollo Trinity mimo bycia komiksem, to bardziej reportaż w obrazkach niżeli fabularyzowany dokument. Autor bardzo skupia się by pozostać wiernym faktom historycznym. Przez to Trinity nie czyta się lekko i swobodnie. Akcji tutaj brakuje, a kadry to raczej migawki z historii nie powieść.

Autor ściśle trzyma się historii, przez większość albumu nie emanuje emocjami i nie narzuca swojego zdania. Kadry to suche opisy, nawet gdy przedstawia ludzi opowiadających o uczuciach, robi to czysto mechanicznie. Narrację prowadzi jak z filmu dokumentalnego. Mimo wszystko można wyczuć wyraźne gorzkie refleksje płynące z kolejnych stron.

Trinity

Nauka a natura ludzka

Fetter-Vorm dość dokładnie stara się też wyjaśniać działania reakcji chemicznych, mających doprowadzić do powstania reakcji łańcuchowych. Taka nauka fizyki i chemii przedstawiona, dosłownie i w przenośni, obrazowo. Nie brakuje technicznych opisów powstawania reaktorów, wzbogacania Uranu czy metod, jakimi posłużono się by wywołać detonację.

Przedstawia też mechanizmy socjologiczne. Łamanie uporu Japonii, która nawet po zrównaniu z ziemią Hiroszimy nie zamierzała kapitulować. Poczdamskie rozmowy w sprawach nowego układu sił w powojennej Europie. Reakcji ludzi na konsekwencje projektu Manhattan. W końcu jak zostało wychowywane pierwsze pokolenie powojenne.

Trinity

Prometeusze niosący ludziom boski ogień

Oprócz wielkiej polityki w Trinity nie brakuje osobistych przemyśleń naukowców programu Manhattan, ważnych acz malutkich trybików maszyny. Znanym doskonale faktem jest, że sam Oppenheimer, czyli naukowy szef projektu Manhattan, był niestabilny emocjonalnie i skłonny do depresji. Podobnież jak w filmie z 2023 roku, i w Trinity nie zabrakło słynnych cytatów ze wschodnich filozofii. Teraz stałem się Śmiercią, niszczycielem światów. Wypowiedzianych przez Oppenheimera w kontekście detonacji Gadżetu, czyli pierwszej bomby atomowej.

Graficznie Trinity nazwałbym uproszczonym realizmem. Kreski nie emanują zbytnią szczegółowością, choć niektóre kadry są rozbudowane. Pewne rzeczy przedstawiono bardzo dosłownie i realistycznie. Tak, że mimo braku kolorów jesteśmy niema w stanie poczuć gorący podmuch wydobywający się ze stron albumu.

Trinity

Twarda oprawa na twarde czasy

Kredowy papier w twardej obwolucie bardzo dobrze prezentuje się na półce, równie wygodnie leży w rękach. W połączeniu z treścią stanowi schludną, mocną i rzetelną opowieść dokumentującą kulisy powstania pierwszych bomb atomowych. Nie jest to superbohaterski komiks rozrywkowy. Ale porządny album dokumentujący wydarzenia z projektu Manhattan i historię Prometeuszy niosących ludziom ogień.

za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Copernicus Center Press

Trinity

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *