Superliminal – Recenzja Xbox One/XSX

W Superliminal, pierwszoosobowej grze logicznej wyprodukowanej przez studio Pillow Castle, wcielamy się w postać bezimiennego pacjenta kliniki Somnasculpt. Klinika ta prowadzi leczenie poprzez wprowadzanie swoich pacjentów w świadome sny. Oczywiście terapia jest w fazie eksperymentalnej, a także, co równie oczywiste, w czasie naszego “snu” coś poszło nie tak. Zamiast się obudzić, zapadamy w kolejne sny. A celem głównym gry jest się obudzić.

Zabawy z perspektywą

Pierwsze poziomy to standardowe wprowadzenie, uczymy się sterowania oraz mechaniki gry. Całe Superliminal opiera się na zabawie perspektywą: Gdy weźmiesz do ręki pionek szachowy i przyłożysz go do oka, będzie zdecydowanie większy niż drzwi oddalone o kilka metrów. I właśnie na tej zasadzie rozwiązuje się każdą zagadkę, którą przygotowali nam twórcy. Zmieniamy rozmiary przedmiotów, dzięki którym znajdujemy wyjście z pokoju. Czasem trzeba spojrzeć na otoczenie pod odpowiednim kątem, by móc uzyskać przedmiot potrzebny do dalszego rozwoju fabuły. Zagadki bywają wymagające już nawet na niższych levelach, choć rozwiązania są dość logiczne, to jednak trzeba najpierw na nie wpaść. Co już może stanowić problem. Kilkukrotnie uderzałem się ręką w czoło: Jak mogłem tak długo kombinować nad tak banalnym rozwiązaniem?

Portal spotyka Incepcję!

Produkcja Pillow Castle od samego początku przywodzi na myśl Portal. Podobne są założenia, również jak w Portalu mamy do czynienia z pokojami, z których musimy znaleźć wyjście, potem przechodzimy do kolejnego, rozwiązujemy zagadki, przechodzimy do kolejnego… Również narracja przypomina grę Valve, zwłaszcza, że nasze poczynania komentuje lektorka, która sprawia wrażenie, że chciałaby zostać GLaDOS, choć jednak do poziomu sztucznej inteligencji z Portala jej bardzo daleko. Raz po raz trafimy również na magnetofony, z których głośników słyszymy pełen troski głos lekarza, który prowadzi naszą terapię, i próbuje nas wyciągnąć z coraz głębszych faz snu.
Superliminal jest dość krótką grą, sprawny umysł skończy ją w niecałe dwie godziny, nieco rozczarowuje końcówka. Ale to co następuje przed końcówką jest zdecydowanie warte poznania!

Większych wad nie uświadczyłem, w kilku momentach pomniejsze babolki graficzne, zwłaszcza kiedy zbytnio powiększyłem przedmiot, i w momencie kiedy zrzuciłem nad sobą rozpoczęła się trzęsawka ekranu.

Graficznie Superliminal nie powala, ale jest poprawnie i czytelnie. Wrażenie potrafią zrobić niektóre złudzenia optyczne. Bardzo fajnie i spójnie zrealizowane są kolejne pomieszczenia. Dźwiękowo nie ma nic odkrywczego, za to przyjemnie się słucha jazzującej muzyki towarzyszącej zmaganiom.

Perspektywicznie bardzo dobra gra

Superliminal jest doskonałym sposobem na rozruszanie szarych komórek. Z powodu długości sprawdzi się jako przerwa od “dużych” gier, bądź będzie doskonałym sposobem na uruchomienie konsoli w wolniejszy wieczór zapracowanego człowieka, który nie ma czasu na długie i wymagające tytuły. Z drugiej strony pozostawia po sobie pewien niedosyt i chciałoby się więcej zabawy perspektywą. Jakiekolwiek by nie były twoje możliwości czasowe na granie – zdecydowanie warto dać Superliminal szanse! Gwarantuję, że jeśli tylko lubisz główkować i miło wspominasz Portal, to i z produkcją Pillow Castle spędzisz bardzo miłe chwile.

Plusy

  • Bardzo fajna koncepcja
  • Wymagające główkowania zagadki
  • Zakręcona fabuła
  • Niesamowite złudzenia optyczne
  • Muzyka

Minusy

  • Bardzo krótka
  • Rozczarowująca końcówka
  • Nie zawsze czytelne rozwiązania
  • Nieliczne bugi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.