Seksmisja

Seksmisja – filmowe retro wspominki

Czy jest na sali ktoś, kto nie oglądał filmu Seksmisja? Z sentymentem wracam do tego polskiego – prawie 40-letniego – klasyka co jakiś czas. Jest wiele powodów, dla których oglądam ten film kolejne razy. 

Jest fabuła, która dla mnie jest fenomenalna, jest Jerzy Stuhr, który osiągnął mistrzostwo w aktorstwie komediowym (nie umniejszam tu zdolności pozostałych aktorów), jest humor, którego próżno szukać w ostatnich polskich komediach. Znam większość tekstów na pamięć (kto ich nie zna?) i korzystam z nich do dziś rozśmieszając rówieśników i powodując zmieszanie u młodszych pokoleń. Mimo, że film jest komedią science-fiction, próżno szukać nim typowego sci-fi. Bardziej traktuję ten film jako komedię absurdu na otaczającą nas sytuację.

Ciemność. Widzę ciemność, ciemność widzę!

Film Seksmisja opowiada o dwóch ochotnikach – Maksie i Albercie (w tych rolach Jerzy Stuhr i Olgierd Łukaszewicz), którzy 9 sierpnia 1991 roku zostają poddani eksperymentalnej hibernacji pod kierownictwem profesora Wiktora Kuppelweisera. Niestety tak kolorowo nie poszło, z planowanych 3 lat hibernacji zrobiło się 50. A wszystko z powodu zmian na Ziemi, spowodowanych wybuchem wojny, która w niedługim czasie całkowicie wyniszcza geny męskie. W 2044 roku ich kapsuła zostaje odnaleziona i zostają wybudzeni… w świecie składających się z samych kobiet.

Najpierw zostają przebadani, wzbudzając ogromne zdziwienie pokolenia, które narodziło się już tylko pod ziemią; poznają świat, w których ich przywrócono do życia. Powoduje to niezliczoną ilość nieporozumień i perypetii, z którymi muszą się borykać. Frywolny Maks nie miałby nic przeciwko temu, by odnowić w „klasyczny sposób” gatunek ludzki. Jednak kobiety żyjące w postapokalimtycznym, totalitarnym świecie uważają naszych „przybyszy” za osobniki niebezpieczne i niedoskonałe. Czarę goryczy przelewa Jej Ekscelencja wydając wyrok naturalizacji (przymusowej, operacyjnej zmiany płci), po którym nasze samce postanawiają uciec z tego przeklętego miejsca. A czy im się to udało, to już musicie sami zobaczyć (wciąż istnieje szansa, że ktoś nie oglądał).

Nieźleście nas urządziły, siostry!

Przypomnę zatem kluczowe postacie celem przypomnienia bądź przedstawienia ewentualnym innowiercom, którzy filmu jeszcze nie widzieli 😉 Maksymilian Paradys (Jerzy Stuhr) – zdecydował się na eksperyment najnormalniej w świecie dla kasy i sławy, typowy cwaniaczek i kobieciarz, Albert Starski (Olgierd Łukaszewicz) – dla niego eksperyment był misją naukową przybliżającą niewyobrażalne rzeczy szaremu człowiekowi; wrażliwy inteligent. Lamia Reno (Bożena Stryjkówna) – służbistka na usługach systemu totalitarnego i naukowiec w służbie Archeo, która z czasem zmieniła swoje podejście do osobników płci męskiej; obca była kąpiel z pianką (i inne przyjemne rzeczy). Jadwiga Yanda (Ryszarda Hanin) – córeczka tatusia 😉 i oczywiście nie możemy zapomnieć o rozmarzonej Julii Novack, która jeszcze pamiętała… Bym zapomniał o Jej Ekscelecji (Wiesław Michnikowski) – głowa podziemnego państwa kobiet, która bardzo zaniepokoiła się informacją o odnalezieniu osobników płci męskiej. Powód był prozaiczny, ukryty gdzieś tam, pod ubraniem, dlatego też była za likwidacją głównych bohaterów.

Seksmisja

Juliusz Machulski doskonale dobrał aktorów do ich ról i Seksmisja nie byłaby taka zabawna, gdyby właśnie nie przedstawione sytuacje damsko-męskie, które stają się podstawowym źródłem komizmu. Jak wspomniał sam reżyser w wywiadzie dla Polskiego Radia, wiele dialogów w scenariuszu zrodziło się dopiero na planie filmowym. Komedia Machulskiego to prawdziwy popis komizmu Jerzego Stuhra i kopalnia najbardziej znanych dialogów w historii polskiego kina. Owe dialogi i teksty na dobre zadomowiły się naszej popkulturze. Przysiąc mogę, że losową osobę spotkaną na ulicy zapytam o ulubione cytaty z tego filmu, wymieni mi ich co najmniej dziesięć. Cała obsada miała ogromny wkład w jakość scen i poziomu humoru, który tak naprawdę towarzyszy nam od pierwszej do ostatniej minuty filmu.

Jutro też wam uciekniemy!

Na koniec kilka ciekawostek związanych z filmem Seksmisja. Okazuje się, że reżyser ukrył kilka nawiązań do swojego debiutanckiego filmu „Va Bank”. Filmie można zobaczyć scenę z murzynką prowadzącą doga po korytarzu podczas ucieczki Alberta i Maksa z celi. Podobnego psa widzieliśmy w Va Bank, kiedy murzyn wyprowadzał psa z mieszkania na spacer. Inną sceną nawiązującą do wspomnianego filmu jest ekran komputera, na którym wyświetlone są najstarsze osoby zamieszkujące ośrodek. Oprócz Julii Novack widnieje tam… Ella Kwinto, czyli nawiązanie do głównego bohatera Va Bank – Henryka Kwinto 😉 A wiecie, że w polskiej wersji filmów z serii Shrek Osioł mówiący głosem Jerzego Stuhra wielokrotnie wypowiada kwestie będące odniesieniami do słów tego samego aktora w Seksmisji? Nie wierzycie? Sami sprawdźcie 😉


Podsumowując, uważam, że jest to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza polska komedia wszech czasów utrzymująca film na bardzo wysokim poziomie pomimo kuriozalnego momentami humoru. I założę się o swoją wypłatę, że chcąc nie chcąc w tym roku znów ją zobaczę 😉

1 thought on “Seksmisja – filmowe retro wspominki”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.