Pozaziemscy bogowie i kosmiczni detektywi

Pozaziemscy bogowie i kosmiczni detektywi – recenzja książki

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo Spotify Logo

To już dziesiąty tom z serii Komiksoteka, zawierającej w sobie cykl esejów, opracowań, reportaży i wspomnień na temat komiksu. Pozaziemscy bogowie i kosmiczni detektywi skupia się na polskim komiksie z gatunku science fiction, którego wydanie przypadło na czasy PRL, do 1989 roku włącznie. Opowieść to ciekawa i wciągająca, a niejednokrotnie i zaskakująca. Autorzy, Marcin Osuch i Konrad Wągrowski, skupili się na polskich wydawnictwach komiksowych i starają się przyjrzeć im z punktu widzenia współczesnego czytelnika.

Znajdziemy tu ocean ciekawostek i informacji na temat dawnych tytułów, również wydawnictw oraz wiedzy związanej z powstawaniem danych dzieł. Nie odnoszę wrażenia, że coś zostało pominięte. Rodzynek w tym cieście jest cała masa Dlaczego Ekspedycja Polcha, Mostowicza i Górnego nie ukazała się w całości w Polsce i w ogóle dopiero po wydaniu niemieckim? Sekcje poświęcone kultowym już Relaxowi czy Alfie? Proszę bardzo. Wymieniać spisu treści nie zamierzam, ale dobroci jest tu naprawdę sporo. Bardzo ciekawie prezentuje się rozdział poświęcony niewydanym tytułom, niezrealizowanym pomysłom, który opisuje ich perypetie. Znajdziemy te mnóstwo ciekawostek, zaglądania za kulisy oraz prezentowania kopii dokumentów, szkiców, i korespondencji związanych z danymi tytułami.

Zawsze doceniam fakt, że na potrzeby książki autorom udało się zawrzeć masę wspomnień twórców, z którymi udało się autorom porozmawiać. To świetne, że autorzy tak mocno skupili się na kontaktach i dzięki czemu odwalili mnóstwo pracy. To dodaje wartości książce i stawia ją w pozycji doskonałej pozycji wyjściowej oraz oraz stanowienia źródła dla innych prac.

Wysokiej jakości warstwa językowa podnosi ocenę Pozaziemskich bogów i kosmicznych detektywów. To nieco zaskakujące, ale książkę Osucha i Wągrowskiego czyta się na lekko i na luzie. Chwali się, że autorzy podchodząc do tematu od badawczej strony potrafili stworzyć tytuł napisany tak przystępnie, lekkostrawnie i dodatkowo zajmująco. Nawet na chwilę podczas lektury nie można odpędzić się od wrażenia, że ze stron Kosmicznych bogów… płynie obraz poświęcenia tematowi komiksu i pasji autorów. Nawet kilka językowych lapsusów, które się pojawiają, nie wpływa na wysoka ocenę tego opracowania.

Paleoastronautyka iksDe, złe dinozaury

Przeglądając różnorakie tytuły komiksowe, ukazujące się zarówno albumowo jak i w magazynach poświęconych komiksowi i fantastyce autorzy starają się weryfikować czy polskie komiksy spod sztandaru SF są bardziej science czy fiction. Podejście wydaje się być nieco karkołomne, zważywszy na fakt, że wiedza naukowa wciąż się rozwija i to w zastraszającym tempie. Weryfikowanie wiedzy z perspektywy czterdziestu i więcej lat może łatwo prowadzić do tego, co można znaleźć w rozdziale poświęconym serii Ekspedycja. Odniosłem wrażenie, że autor trochę wyzłośliwia się w kierunku Arnolda Mostowicza i jego fascynacji teoriami Danikena oraz generalnie tematyką paleoastronautyki. Nie wiem czy istotą takich pozycji jest ocenianie i wartościowanie pracy autora ani tym bardziej weryfikacja jego przekonań. Jeśli chciał wierzyć w kosmitów odwiedzających Ziemię i pomagających budować naszą cywilizację, to przecież jego sprawa. A że przy okazji stworzył komiks, który kochały tłumy dzieciaków i który wiele z nich natchnął do weryfikowania wiedzy wśród poważnych źródeł chyba nie można pominąć. Rozmawiamy przecież o komiksie i tej pracy jako wkładowi w komiksową historię i kulturę, a tego Ekspedycji, pomimo wielu jej oczywistych mankamentów, odmówić nie można.

Idąc dalej, rozprawianie na temat tego, czy gatunki dinozaurów występowały w okresie, w którym autorzy umiejscowili historię i czy to się zgadza wydaje się mijać nieco z celem, bo można zakładać, że książka mająca być w założeniu leksykonem komiksu SF do 1989 roku, pewnym kompendium wiedzy na dany temat, powinna głównie zawierać ciekawostki, tropy, nawiązania i zagadki związane z tymi publikacjami, a nie weryfikować wiedzę autorów starych komiksów. Wydawać się może, że istnieje coś takiego jak licencia poetica i komiksiarze również mają do niej prawo, a czytelnicy do zawieszenia niewiary. Czy nie warto na potrzeby takiego dzieła skupić się bardziej na komiksach i założyć, że w niektórych przypadkach twórcom bardziej pasowały takie a nie inne rozwiązania? Komiksy wtedy miały przede wszystkim rolę popularyzatorską i rozrywkową, więc jeśli ktoś dzięki Najdłuższej Podróży zainteresował się paleontologią, to na pewno łatwo dotarł do informacji, w których okresach żyły poszczególne gatunki dinozaurów, a nie budował swojej wiedzy o tym z opowieści z Relaxu.

Zdecydowanie bardziej wolałem, gdy autorzy skupiali się na samym dziele i wszystkim dookoła danego tytułu. Odkrywanie, czym fascynowali się ludzie w wieku naszych rodziców, czego się obawiali, z czym się mierzyli pokazywało pewien wycinek nieznanego świata i pozwalało rozumieć, dlaczego podejmowano takie a nie inne decyzje twórcze.

Ostatni kamyczek, który dorzucę do działeczki pod tytułem „naukowe weryfikacje” to fakt, że przy niektórych pozycjach autorzy skupiają się na tych elementach dość szczegółowo, rozbierając je na molekuły przy innych tytułach jednak bardziej analizują typowo komiksowe aspekty, co działa wspaniale. Poświęcają się punktowaniu luk w scenariuszach, niedociągnięć i pustych obszarów w opowieści. Przyglądają się rysunkom, wydaniom, papierowi. Ten rozjazd potrafi nieco zadziwić.

Narzekam i punktuję, choć to może wytworzyć nieco błędny obraz. Pozaziemscy bogowie i kosmiczni detektywi jako lektura podobała mi się pod wieloma względami. Niesie ze sobą ogromny ładunek nostalgii, oferując zbiorczo wiele informacji i ciekawostek, które dotychczas wędrowały rozproszone po sieci lub jako wiedza dla wtajemniczonych. Dzięki książce Osucha i Wągrowskiego nadgoniłem sporo wiedzy o polskim komiksie i ją poszerzyłem. Przy okazji powspominałem, a przy tym przeczytałem naprawdę przyjemnie napisaną książkę. I na pewno sięgnę po kolejne pozycje z serii.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu KURC

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *