Nie zapomnij do nas zajrzeć – >
![]()
W 1996 roku włoski ufolog Roberto Pinotti ujawnił dokumenty, według których w roku 1933, niedaleko Mediolanu, miała miejsce katastrofa niezidentyfikowanego statku powietrznego. Cylindryczną maszynę, wraz z ciałami pilotów, przetransportowano do hangarów koło pobliskiego miasteczka Vergiate, a Mussolini powołał do zbadania tego wydarzenia specjalną komisje (Gabinet RS/33). W jej skład miał wchodzić m.in. słynny włoski fizyk Gugilielmo Marconi, pionier telegrafii bezprzewodowej. Chociaż autentyczność dokumentów, przekazanych rzekomo Pinottiemu przez potomka członka Gabinetu RS/33, jest mocno wątpliwa, ,,włoskie Roswell” trafiło do masowej wyobraźni i z czasem zaczęto obrastać w nowe ,fakty”. Historia faszystowskiego UFO zainspirowała również scenarzystę Lorenzo Palloniego do stworzenia komiksu Latająca forteca.

Z włoskiego Archiwum X
Fabuła Latającej Fortecy łączy ze sobą elementy retro science fiction i thrillera szpiegowskiego, z silnie zarysowanym tłem obyczajowym. Skojarzenia z Archiwum X są tutaj dość oczywiste, jednakże historia i klimat komiksu są wybitnie nieamerykańskie. Nie ma tu jednoznacznie pozytywnych postaci, każdy w imię tego co wierzy, robi w pewnym momencie coś niewybaczalnego. Poznajemy Antonio, miejscowego chłopaka marzącego o karierze reportera, który wraz z przyjaciółką Benedettą, chce ujawnić opinii publicznej prawdę o katastrofie. Ich naiwne, idealistyczne podejście szybko jednak zderza się z brutalną rzeczywistością faszystowskich Włoch. Równocześnie historię śledzimy z punktu widzenia poszczególnych członków Gabinetu RS/33, w tym powracającego w rodzinne strony brata Antonio, rozdartego pomiędzy wiernością faszyzmowi, lojalnością wobec rodziny i zakazanym uczuciem. Komiks przykłada dużą wagę do psychologii bohaterów. Pokazuje jak miłość, nienawiść, zemsta, napędza ludzi do desperackich, podłych, a czasem szlachetnych czynów. Wieloosobowa narracja jest zarówno siłą jak i słabością komiksu. Dzięki mnogości bohaterów śledzimy historię panoramicznie, jednocześnie jednak można odnieść wrażenie, że scenarzysta przesadził z ilością bohaterów i nie starczyło mu miejsca by należycie rozwinąć poszczególne wątki.
Akcja komiksu toczy się nieśpiesznie, co nie znaczy że brakuje tu napięcia. Cały czas towarzyszy nam atmosfera zbliżającej się nieuniknionej katastrofy. Fabuła komiksu jest poszatkowana, pełna niedopowiedzeń i przeskoków miedzy perspektywami poszczególnych postaci. Autorzy nie żałują nam brutalnych, krwawych scen, przemoc przez cały czas towarzyszy bohaterom komiksu. Akcja komiksu jest mocno powiązana z tłem historycznym wydarzeń, przyglądamy się w nim życiu w faszystowskich Włoszech. Mamy tu klastyczne motywy: człowiek kontra system, przekrój ludzkich postaw wobec totalitaryzmu. Lęk mieszkańców Vergiate wynika nie tylko z obecności obcych z kosmosu, ale przede wszystkich wysłanników reżimu.

Wizualna Latająca Forteca
Pisząc o Latającej fortecy nie sposób nie wspomnieć o wizualnej stronie komiksu. Groteskowe ilustracje Miguela Vila decydują o wyjątkowości tego komiksu. Postacie mają często zdeformowane cechy, a kadry są przeładowane detalami co wywołuje u czytelnika dyskomfort. Ilustrator posługuje się panelami komiksowymi niczym operator kamery: przedstawia sceny klatka po klatce, robi ,najazdy” na detale. Zgodnie z legendą z rozbitej maszyny miat wydobywać się różowy dym (katastrofa nastąpiła niedaleko miejscowości Magenta – przypadek ?) i różowy kolor w komiksie dominuje. Nie ma on jednak nic wspólnego z cukierkową słodyczą. Różowy świat komiksu jest niepokojący, duszny, niczym z koszmaru sennego, w którym uwięzieni są bohaterowie, co idealnie współgra z brutalnością epoki i niewyjaśnioną naturą wydarzeń.
Latająca forteca to dobrze napisana i zilustrowana historia, zgrabnie łączącą motywy z różnych gatunków kultury popularnej, ale podana w gęstym surrealistycznym sosie. Nie jest to komiks łatwy, lekki i przyjemny, wciąga, ale pozostawia czytelnika z kacem moralnym. Przeczytajcie koniecznie.
za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Timof i cisi wspólnicy

