Prapuszcza. Ostatnie Starcie – gra planszowa

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo Spotify Logo

Na pudełku: Wściekły niedźwiedź w pancerzu Warhammera, klimat walki i obietnica rodzinnej zabawy.
Na stole: milczenie, liczenie punktów głowie, nerwowe spojrzenia i zdania w stylu:
Nie… tylko nie ten gatunek. Przecież on JUŻ wygrał poprzednie starcie.

Prapuszcza: Ostatnie Starcie to gra, która wygląda jak ewolucyjna przygoda, a w praktyce okazuje się czystą, elegancką walką o przewagę, zamkniętą w 30 minutach kniziowej precyzji.

Prapuszcza. Ostatnie Starcie

O co tu chodzi?

Każdy gracz zarządza swoją watahą: Zbiera gatunki i rozgrywa je w odpowiednich momentach,
próbuje wygrać potyczki zamiast pojedynczych bitew i przede wszystkim: Przewidzieć, co zrobią inni.
To nie jest gra o tym, kto ma najwięcej pluszowych zwierzaczków. To gra o tym, kiedy ich użyć, a kiedy udawać, że ich nie masz.

Mechanika

Knizia w formie drapieżnika szczytowego. Jeśli znasz Reinera Knizię, to wiesz, czego się spodziewać:
Proste zasady, szybka tura, a pod spodem brutalna decyzja co 30 sekund.
Gracze zagrywają karty gatunków w kolejnych rundach, starając się wygrać starcia w poszczególnych bitwach. Problem polega na tym, że:

  • zagrasz za mocno – odsłaniasz swoje plany,
  • zagrasz za słabo – oddajesz serce bez walki,
  • zagrasz idealnie – ktoś inny i tak miał lepszy plan.

To gra o wyczuciu czasu, nie o siłę. Najczęstsze błędy popełniają gracze, którzy chcą wygrać teraz, zamiast tych, którzy planują ostatnie starcie.

Prapuszcza. Ostatnie Starcie

Interakcja – bezpośrednia, ale i bezlitosna

Prapuszcza nie krzyczy, nie rzuca w ciebie kartami, nie pozwala niszczyć planszy przeciwnika. Ale każda twoja decyzja:
zmienia wartość kart innych, wpływa na ich opłacalność i zmusza ich do reagowania.
To gra, w której milczenie przy stole jest sygnałem, a hmm potrafi znaczyć więcej niż zagranie karty o sile 6.

Oprawa – Bitwa o obronę lasu w wersji eleganckiej

Gra jest wizualnie oszczędna, ale czytelna. Nie próbuje udawać symulatora zoologii.
Jest raczej karcianym zapisem konfliktu, niż bajką o fajnie i florze. To dobra decyzja, bo nic nie odciąga uwagi od sedna: Kart, decyzji i świadomości, że właśnie zostały ci dwie tury do końca.

Prapuszcza. Ostatnie Starcie

Regrywalność – walka w pętli

Każda partia wygląda podobnie… i każda kończy się inaczej. Zmienność wynika z liczby graczy,
stylu gry przeciwników i tego, kto pierwszy zrozumie, że nie trzeba wygrywać wszystkiego.

To gra, która nagradza doświadczenie, karze impulsywność i sprawia, że po przegranej mówisz:
Wiem dokładnie, gdzie popełniłem błąd.

Dla kogo jest „Prapuszcza”?

  • Dla fanów kniziowego designu
  • Dla graczy lubiących napięcie i planowanie
  • Dla tych, którzy wolą decyzje niż losowość.
  • Dla rodzin, które nie boją się cichej rywalizacji
  • Nie dla fanów chaosu
  • Nie dla graczy oczekujących fajerwerków
  • Nie dla tych, którzy chcą wygrać, bo mieli szczęście

Podsumowanie – krew i wścieklizna bez sentymentów

Prapuszcza: Ostatnie Starcie to gra zwięzła, bezlitosna, elegancka i satysfakcjonująca jak idealnie zaplanowany ruch w szachach.
Nie krzyczy jestem epicka! Po prostu pozwala ci wygrać w odpowiednim momencie.

za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Muduko

W gry planszowe gramy razem z Planszeo

Unboxing Prapuszczy

Polecamy do lektury

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *