Nie zapomnij do nas zajrzeć – >
![]()
Na pudełku: Wściekły niedźwiedź w pancerzu Warhammera, klimat walki i obietnica rodzinnej zabawy.
Na stole: milczenie, liczenie punktów głowie, nerwowe spojrzenia i zdania w stylu:
Nie… tylko nie ten gatunek. Przecież on JUŻ wygrał poprzednie starcie.
Prapuszcza: Ostatnie Starcie to gra, która wygląda jak ewolucyjna przygoda, a w praktyce okazuje się czystą, elegancką walką o przewagę, zamkniętą w 30 minutach kniziowej precyzji.

O co tu chodzi?
Każdy gracz zarządza swoją watahą: Zbiera gatunki i rozgrywa je w odpowiednich momentach,
próbuje wygrać potyczki zamiast pojedynczych bitew i przede wszystkim: Przewidzieć, co zrobią inni.
To nie jest gra o tym, kto ma najwięcej pluszowych zwierzaczków. To gra o tym, kiedy ich użyć, a kiedy udawać, że ich nie masz.
Mechanika
Knizia w formie drapieżnika szczytowego. Jeśli znasz Reinera Knizię, to wiesz, czego się spodziewać:
Proste zasady, szybka tura, a pod spodem brutalna decyzja co 30 sekund.
Gracze zagrywają karty gatunków w kolejnych rundach, starając się wygrać starcia w poszczególnych bitwach. Problem polega na tym, że:
- zagrasz za mocno – odsłaniasz swoje plany,
- zagrasz za słabo – oddajesz serce bez walki,
- zagrasz idealnie – ktoś inny i tak miał lepszy plan.
To gra o wyczuciu czasu, nie o siłę. Najczęstsze błędy popełniają gracze, którzy chcą wygrać teraz, zamiast tych, którzy planują ostatnie starcie.

Interakcja – bezpośrednia, ale i bezlitosna
Prapuszcza nie krzyczy, nie rzuca w ciebie kartami, nie pozwala niszczyć planszy przeciwnika. Ale każda twoja decyzja:
zmienia wartość kart innych, wpływa na ich opłacalność i zmusza ich do reagowania.
To gra, w której milczenie przy stole jest sygnałem, a hmm potrafi znaczyć więcej niż zagranie karty o sile 6.
Oprawa – Bitwa o obronę lasu w wersji eleganckiej
Gra jest wizualnie oszczędna, ale czytelna. Nie próbuje udawać symulatora zoologii.
Jest raczej karcianym zapisem konfliktu, niż bajką o fajnie i florze. To dobra decyzja, bo nic nie odciąga uwagi od sedna: Kart, decyzji i świadomości, że właśnie zostały ci dwie tury do końca.

Regrywalność – walka w pętli
Każda partia wygląda podobnie… i każda kończy się inaczej. Zmienność wynika z liczby graczy,
stylu gry przeciwników i tego, kto pierwszy zrozumie, że nie trzeba wygrywać wszystkiego.
To gra, która nagradza doświadczenie, karze impulsywność i sprawia, że po przegranej mówisz:
Wiem dokładnie, gdzie popełniłem błąd.
Dla kogo jest „Prapuszcza”?
- Dla fanów kniziowego designu
- Dla graczy lubiących napięcie i planowanie
- Dla tych, którzy wolą decyzje niż losowość.
- Dla rodzin, które nie boją się cichej rywalizacji
- Nie dla fanów chaosu
- Nie dla graczy oczekujących fajerwerków
- Nie dla tych, którzy chcą wygrać, bo mieli szczęście

Podsumowanie – krew i wścieklizna bez sentymentów
Prapuszcza: Ostatnie Starcie to gra zwięzła, bezlitosna, elegancka i satysfakcjonująca jak idealnie zaplanowany ruch w szachach.
Nie krzyczy jestem epicka! Po prostu pozwala ci wygrać w odpowiednim momencie.
za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Muduko
W gry planszowe gramy razem z Planszeo
