Eternal Strands – recenzja Xbox Series X/S

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo

eternal strands

Eternal Strands: Witajcie w Enklawie

Dawno, dawno temu. W pewnej krainie istniała Enklawa. Pewnego dnia, po katastrofalnych wydarzeniach teren Enklawy zostaje odgrodzony od świata zewnętrznego.
Ekipa tak zwanych tkaczy: Tutejszego połączenia wędrownych cyganów i magów, próbuje od wielu lat dostać się do Enklawy. Co dziwnym zrządzeniem losu w końcu się udaje.

Grupa rozbija obóz i wysyła wojowniczkę Brynn na rekonesans, celem sprawdzenia terenu. Zebrania materiałów do ulepszenia obozu oraz uruchomienia portali, pomiędzy którymi będzie można się przemieszczać ku kolejnym odkrytym krainom Enklawy.

Nie takie zółtodzioby

Eternal Strands: Najnowsza, a zarazem pierwsza propozycja studia Yellow Brick Games jest połączeniem gry akcji z RPG w widoku trzeciej osoby. Choć jest to ich pierwsza gra, developerzy z całą pewnością nowicjuszami nie są. Trzon ekipy tworzą ludzie pracujący drzewiej w Bioware, więc można spodziewać się, że danie może być smaczne.

Magią i mieczem

Materiały do ulepszania obozu i ekwipunku Brynn będzie gromadzić niszcząc porzucone po Enklawie stare zniszczone sprzęty oraz polując na miejscową zwierzynę, przynajmniej wtedy, kiedy ona nie będzie polować na nią! Niestety momentami wrogie nam stwory są tak liczne, że nie sposób opanować walkę z nimi. Dodając do tego fakt, że wytrzymałość Brynn z każdym uderzeniem miecza się zmniejsza walka jest ogromnym wyzwaniem nawet na niższych poziomach trudności. Oprócz oręża fizycznego protagonistka włada magią lodu, ognia oraz siłami potrafiącymi przyciągać przedmioty, by później nimi ciskać. Tak – przeciwnikami również, co czasem ułatwi walkę gdy rzucimy delikwentem w przepaść bądź w płonące trawy.

Liczni przeciwnicy gabarytów Brynn to jedno. Na planszach czekają jej dużo większe wyzwania! Dosłownie i w przenośni. Są to ogromne, robiące wrażenie stwory, z bardzo długim paskiem wytrzymałości, do których pokonania trzeba znaleźć odpowiedni sposób.

eternal strands

Długie minuty można spędzić na wspinaczkach po ogromnych wrogach i kłuciu ich poszukując słabych punktów. Każdy taki osobnik to ogromne wyzwanie, a gdy dodamy do tego fakt, że oprócz nich atakuje nas dodatkowo pospolite mięso armatnie?

Walka oczywiście wspomagana powinna być magicznymi zdolnościami, ale i sprawnie posługując się jednym i drugim bardzo trudno jest przeżyć w tej magicznej krainie.

Więcej by mieć lepiej

Naturalnie wytrzymałość, siłę oraz statystyki oręża można podnosić. Crafting jest w Eternal Strands jest zjawiskiem naturalnym i pożądanym. Im więcej zbierzemy materiałów, tym szybciej ulepszymy postać, przez co przeżycie i przebrnięcie dalej będzie mniej wymagające.

Jak przystało na grę z aspiracjami rpgowymi, oprócz misji podstawowej, odnajdziemy tu również misje poboczne, zlecone przez towarzyszy karawany. Interakcje z nimi są ograniczone do rozmów a’la jRPG: Statyczne rysunki pojawiające się na tle silnika gry.

Zadania poboczne rozwijają nieco fabułę, ale dla ukończenia gry nie są niezbędne. Same misje są monotonne i czasem wręcz błądząc po mapie rozmywa się ich sens.
Poznawanie starożytnej rzeczywistości jest co chwila przerywane przez irytujące ataki. Chyba, że taki cel przyświecał twórcom, by nie umrzeć z nudy, jednakże przesadzono w drugą stronę.

eternal strands

Malownicza kraina

Pochwalić należy szatę graficzną. Magiczna Kraina jest bardzo kolorowa w kolorze pastel. Modele postaci są ładnie narysowane i pod kątem wrażeń wizualnych nie mam praktycznie do czego się przyczepić. Jedyne mankamenty to praca kamery: Nie raz i nie dwa zdarzało się, że Brynn znikała pod teksturami olbrzyma, kiedy to próbowałem nakierować nań jej postać walcząc z kamerą.

Udźwiękowienie nie odstaje od przyjętych norm, i choć nie zachwyca, nie stanowi również powodu by ściszać głośniki.

Eternal Strands to ciekawy pomysł, w którym jednak sporo rzeczy nie zagrało. Mimo spędzenia w świecie tkaczy kilkanaście godzin, nie potrafiłem odnaleźć w nim frajdy, a jedynie irytację i znużenie.

Plusy

  • ładna oprawa
  • ciekawy pomysł 

Minusy

  • którego nie dogoniła realizacja
  • momentami praca kamery
  • słabo wyważone proporcje siły wrogów do naszych

za kod do recenzji dziękujemy Evolve.pr

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *