Palce z Kwarcu okładka Kultura Gniewu KRL

Palce z Kwarcu – recenzja komiksu

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo

Bycie fanem Karola Kalinowskiego dawno nie było tak przyjemne! Jeszcze porządnie nie ochłonęliśmy po majowej premierze Na Jedno Pub stworzonego w duecie z Michałem Śledzińskim, a Kultura Gniewu już serwuje nam Palce z kwarcu. I jeśli spodziewacie się szalonej historii, absurdalnego poczucia humoru najwyższej próby i szczypty nostalgii, to nie ma możliwości, żebyście nie byli usatysfakcjonowani.

Palce z kwarcu, czyli jak Wojtek został programistą

Bohaterem komiksu jest Wojtek, chłopiec o najczystszym sercu. Jego dni upływają na doglądaniu świnek i wygrywaniu na fujarce nieskomplikowanych, ale pokrzepiających melodii. Idylliczny żywot Wojtka rozbija w drzazgi zdarzenie kosmicznego kalibru. W jego ojczystej Rtęciowej Roli pojawia się międzygwiezdny przybysz z bardzo osobliwym podarkiem. To niezwykłe i zupełnie niespodziewane spotkanie pchnie Wojtka na drogę, której nie dałby rady wyśnić żaden z filozofów. I naprawdę, zostanie mistrzem programowania to dopiero początek.

Palce z Kwarcu strona Kultura Gniewu KRL

Karol Kalinowski, swoim zwyczajem, nie trzyma się jednej konwencji. Żonglerka motywami, cytatami i popkulturowymi odniesieniami to przecież jego ulubiona dyscyplina. Czego tu nie ma?! Pomijając już fakt, że historia rozgrywa się w alternatywnej wersji XIX-wiecznej Polski, dostajemy cały szereg smakowitych absurdów i nonsensów. W kadrach komiksu uświadczymy i kosmicznych strażaków, i odcinek romantycznej (choć makabrycznej) telenoweli, i wieszczów narodowych z ich sztandarowymi dokonaniami, i matematyka analizującego lot szerszenia, i kilka tuzinów innych kąsków, w sam raz dla pożeraczy popkultury. W Palcach z kwarcu, jak chyba w żadnym dotąd komiksie, Kalinowski ujawnia się jako spadkobierca największych: od Tadeusza Baranowskiego czy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, aż po Latający Cyrk Monty Pythona. Humor jest szalony, a opowieść rozpędzona do granic zdrowego rozsądku, ale… wszystko trzyma się kupy w tym szaleństwie. Rozbuchana wyobraźnia KRLa ujęta w ramy jego wieloletniego doświadczenia twórczego, owocuje historią nad wyraz spójną.

Palce z Kwarcu strona Kultura Gniewu KRL

Kiedyś to były czasy

Komiks trafi przede wszystkim w gusta dojrzalszych czytelników. Ci młodsi docenią oczywiście humor i dynamikę opowieści, ale to strasi będą zapewne najbardziej ukontentowani. Palce z kwarcu są bowiem gęste od sentymentalnych spojrzeń w kierunku lat 90-tych. Sentymentalnych w najlepszym tego słowa znaczeniu, bez ckliwości, za to z lekką nutką wzruszenia okraszonego inteligentnym humorem. Kto nie zachłystywał się nowinkami technologicznymi ostatniej dekady XX wieku i nie bił kolejnych rekordów grając w kultowego węża na nie mniej kultowej Nokii? Nie brakuje tu również bardziej aktualnych aluzji i przytyków do otaczającego nas świata.

W wartstwie wizualnej Kalinowski serwuje nam swoje charakterystyczne motywy: są i eliptyczne głowy, i wielkie oczy. Kadry są wyraziste, dynamiczne i mocno surrealistyczne, co w połączeniu z nietuzinkową fabułą tworzy mieszankę wybuchową, jednocześnie groteskową i pełną uroku. Właśnie taką, do jakiej przez lata zdążył nas przyzwyczaić KRL.

Palce z kwarcu zachwycają pomysłowością, oryginalnością i klimatyczną przesyconą humorem narracją. To historia lekka, rozbujana na falach nieszablonowej wyobraźni autora, który wciąż z łatwością zakaskuje, porywa i wzrusza. Do takich komiksów chce się wracać!

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Kultura Gniewu.

Palce z Kwarcu strona Kultura Gniewu KRL

Polecamy do lektury

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *