Jeżeli istnieje w Polsce komiks, który potrafi jednocześnie bawić, uczyć, zadziwiać, wzruszać i sprawić, że zaczynasz rysować własne maszyny latające z wanny – to właśnie Tytus, Romek i Atomek. A teraz, dzięki geniuszowi Reinera Knizii i nieśmiertelnej energii Papcia Chmiela, dostajemy wersję planszową
