Nie zapomnij do nas zajrzeć – >
![]()
Log z dziennika łowczyni
Pierwszy kontakt z legendą bywa odłożony w czasie — ale kiedy już nadlatuje okazja, trzeba ją przechwycić.
O Metroid Prime słyszałem już przy premierze na GameCube. Konsoli w kształcie kostki nie miałem, ale zachwyty w prasie robiły swoje, a przeczytane opisy rozgrywki budowały wrażenie, że to jest coś dla mnie. Jednak lata mijały, generacje się zmieniały, a ja wciąż nie miałem gdzie zagrać w Prime. W międzyczasie ograłem na emulatorach kilka dwuwymiarowych Metroidów z Advance’a czy SNES-a (Prime to ich trójwymiarowy spin-off) i tylko umocniłem sympatię do metroidvanii. Odnogi gatunku w 3D, takie jak Ōkami (moja gra wszech czasów) pokazały, że można z powodzeniem przenieść go do trzech wymiarów, ale ścieżki wyznaczała tu właśnie omawiana gra. Gdy zapowiedziano remaster, decyzja była prosta: kupuję Nintendo Switch właśnie dla Metroid Prime Remastered. Żaden Marian ani Zelda — to właśnie MPR stał się dla mnie system sellerem Switcha. Przy okazji premiery Metroid Prime 4: Beyond zostawiam kilka akapitów wrażeń z odświeżonej jedynki
Blisko ideału
Nie każda legenda dobrze znosi próbę czasu — ta wciąż błyszczy pod nową powłoką.
Dla mnie to gra bliska ideałowi. Gdybym zagrał w dniu premiery na GameCube (z dzisiejszą wrażliwością), dałbym 10/10. Dziś, dzięki świetnemu odświeżeniu, nadal broni się znakomicie. Czuć lekki retro-sznyt — animacje, SI przeciwników, usprawnione, ale wciąż zawierające pozostałości z topornego sterowania controllsy, oszczędniejszy niż współcześnie design lokacji, — ale oszczędnie nie znaczy biednie. Ta prostota tylko lepiej eksponuje to, co najważniejsze: projekt poziomów.

Witamy na Tallon IV
Metroidvania działa wtedy, gdy powroty do znanych lokacji są nagrodą, a nie karą.
Ta gra to kwintesencja metroidvanii w 3D. Rozwój umiejętności bohaterki otwiera kolejne sekcje, a sposób, w jaki łączą się one pajęczyną skrótów i powrotów, jest znakomity. Backtracking rzadko bywa tu pustym przebiegiem: Wracamy po coś, z nową mocą, nową drogą, do nowych przeciwników i sekretów. Satysfakcja z klikających połączeń to sól tej gry — Metroid Prime pokazywany jest na uczelniach w czasie zajęć z level designu i stanowi wyznacznik jakości jakości dla branży odnośnie projektowania poziomów.
Starcia jak układanki: strzelaj z głową
To nie jest „kolejny FPS”. Każde starcie to wyzwanie tyleż dla palców, co dla głowy.
Gunplay nie dorównuje topowym FPS-om — i nie musi. Starcia są układanką logiczno-zręcznościową: trzeba żonglować typami ataków, wykorzystywać zdolności, szukać słabych punktów i wiedzieć, kiedy oraz czym uderzyć. Poza walką na gracza czekają sensowne zagadki środowiskowe i solidna dawka platformingu. Nie podchodźcie do tego jak do czystego FPS-a — to metroidvania z widokiem FPP, w której więcej czasu spędzamy na eksploracji, kombinowaniu jak przejść z punktu A do B i pokonywaniu sekwencji platformowych, jak przystało na przedstawiciela gatunku.

Przesiąkniesz zapachem zbroi Samus Aran na długo
Dźwięki i motywy nie tylko budują świat — one zostają w pamięci jak echo w hełmie.
Warstwa audio to klasa sama w sobie. Charakterystyczne SFX są idealnie skrojone do świata i świetnie współgrają z muzyką. Motyw przewodni z MP to chyba jeden z najbardziej rozpoznawalnych w branży tematów muzycznych. Soundtrack z gry, łączący elementy muzyki elektronicznej, symfonicznej i ostrego gitarowego grania, gości u mnie często na głośnikach w czasie pracy, nie dając zapomnieć grze o sobie.
Dla kogo? I za ile paliwa do statku?
Jeśli kochasz eksplorację i zazębiające się systemy w grze akcji, tu znajdziesz dom.
Cała gra klimatem budowanym przez obraz i dźwięk pozostawia bardzo długi finisz – po jej ukończeniu gra dalej żyje w tobie, jej atmosfera jeszcze się tli na długo po zagraniu. To potrafią tylko najlepsze gry, a Metroid Prime to zdecydowanie jedna z najlepszych gier jakie ujrzały światło dzienne. Przynajmniej dla mnie. Przekonaj się czy dla Ciebie też. Jeśli szukasz dopracowanej, kameralnej (nie: małej) metroidvanii w 3D, z genialnym level designem, logicznymi wyzwaniami i niepowtarzalnym nastrojem, Metroid Prime Remastered to strzał w dziesiątkę. Tym bardziej, że grę można dziś spokojnie kupić za ok. 150 zł (lub mniej jeśli traficie na promocję).
Przed startem Prime 4
Dzień przed premierą czwartej części czekam na przesyłkę z grą. Oraz na Switcha 2 — bo znów Metroid okazał się dla mnie system sellerem. Przekonaj się, czy dla ciebie też.

