elden ring nightreign

Elden Ring: Nightreign – Recenzja PC

Nie zapomnij do nas zajrzeć – > Facebook Logo Instagram Logo Spotify Logo

Pot, łzy, nerwy szarpane niczym Reksio szynkę odcinek 62137, czyli Elden Ring: Nightreign od FromSoftware. Zapraszam Was do przyjrzenia się tej machinie udręki wraz ze mną.

Skazany na Sukces?

Wiemy od dawna, że Roguelike i Soulslike idą w parze równym tempem i doskonale do siebie pasują. Mieliśmy w końcu świetne tytuły, takie jak Hades, Curse of the Old Gods, Deadcells oraz wiele innych. Tym razem jednak to FromSoftware postanowiło zafundować nam tę mieszankę, stawiając na znane i uwielbiane uniwersum. Elden Ring: Nightreign w żadnej mierze nie zawiódł firmy bo już pierwszego dnia ogłoszono sukces jakim było sprzedanie 2 milionów kopii.

Ahoj, przygo… aj, jak boli…

Zatem 30.05.2025 ruszyłem i ja na powrót do The Lands Between. Ja, który dalej uważa się za leszcza w tym gatunku. Ja, który do niedawna nawet za bardzo nie lubił tego młynka do mięsa. Też ja, który potrzebował moda Seamless Coop aby ogarnąć to wszystko. Dzięki tym rzeczom jednak teraz to „ja, który uważa, że Elden Ring jest jednym z najlepszych tytułów, a na pewno najlepszym w tym gatunku”. Tutaj jednak, jak powiedziałem na początku, gatunek jest nieco inny.

Stare-a-nowe

Fundament rozgrywki Elden Ring: Nightreign jest taki sam – walka z przeciwnikami polegająca na wyczuciu czasu na unik/blok/parowanie/atak, odpowiednie używanie dostępnych umiejętności i budowanie postaci. To koktajl miksowany z Fortnite/Warzone i pełnym PvE. Maruda powie „nie będzie działać”, ale działa! Gra jest zdecydowanie szybsza niż klasyczny Elden. Postacie biją nieco mocniej, poruszają się szybciej, nie giną przy upadku z dużej wysokości. To zupełnie logiczne następstwo przejścia w nowy gatunek.

Roguelike polega na powtarzalności – nie inaczej jest w przypadku Elden Ring: Nightreign. Celem jest zabicie Nocnych Lordów aby zakończyć panowanie nocy, które z kolei przejawia się palącym wszystko opadem. Mechanicznie – to jest właśnie zmniejszająca się niczym w Verdańsku śmiertelna strefa. Gra toczy się przez 3 dni. Każdego dnia zabija się na końcu świtę i bossów, a 3 dnia Nocnego Lorda. Nieudana próba to powrót do Okrągłego Stołu. Powrót ten jednak nigdy nie jest z pustymi rękami, więc szczególnie na początku gry nie ma się poczucia zmarnowanego czasu. Jeśli jednak mówimy o wyruszaniu na przygodą, to warto wspomnieć – kim?

Elden Ring: Nightreign

Ludziki

Dostępnych jest łącznie 8 postaci do wyboru. Każda z nich ma unikalne umiejętności. W ten sposób otrzymujemy postacie bardziej Tankujące, Leczące, wspomagające lub zadające obrażenia. Jednak nie znaczy to, że nie ma dowolności. Budowanie tych postaci w nieco inny sposób niż początkowy jest możliwe, ale raczej z Tanka nie zrobi się dobrej postaci czarującej i odwrotnie. To jednak w zupełności w niczym nie przeszkadza bo każda z nich jest interesująca i wnosi coś do rozgrywki. Rozgrywki, która wymaga czasu.

Będę grał w grę…

Sama gra nie zabiera go dużo. Jedna pełna sesja trwa około 45 minut. Gracze lądują na mapie, która ma losowo poustawiane różne miejsca, takie jak świątynie, lochy, więzienia z bossami etc. Na mapie mogą wystąpić losowe zdarzenia, które dodatkowo zmieniają nieco rozgrywkę. Dla przykładu, w grze może znajdować się krater po meteorycie, a w kraterze dość potężni Bossowie i nagroda w postaci możliwości wykucia legendarnego oręża. Tutaj właśnie dochodzimy do najważniejszego punktu rozgrywki – poznać znaczniki na mapie, zaplanować trasę i ruszyć.

Planowanie w Elden Ring: Nightreign jest bardzo ważnym elementem. Jak w każdej tego typu grze, liczy się czas. Po czasie strefa zmniejsza się i ogranicza nam możliwości wbicia poziomu czy zdobycia nowych przedmiotów. Zatem dobrze zaplanowana trasa i umiejętność czytania mapy potrafi mieć duży wpływ na finał rozgrywki. Nie znaczy to oczywiście, że nie można pójść na żywioł i dobrze się bawić. Jednak w przypadku jeśli chcielibyście wycisnąć z gry więcej – należy nieco postudiować swoją postać i przedmioty, które będą z nią współgrały.

Tutaj warto zaznaczyć, że mnogość przedmiotów równa się z tym, że czasem po prostu nie podejdzie nam to, co wypadło, a rzeczy wypadają dość losowo. Na szczęście sprzętem można się wymieniać z innymi graczami. Dodatkowo trzeba nadmienić, że żadne z przedmiotów nie przechodzą do następnych rozgrywek. Po śmierci postaci lub zabiciu bossa zaczynamy wszystko od nowa. Jedynym stałym elementem są relikwie, które dostajemy po ukończonej rozgrywce lub kupujemy na Straganie „u Słoja” za walutę, którą również dostajemy po zakończeniu mapy. Owe relikwie dodają statystyki, sprawiają, że zaczynamy grę z jakimś przedmiotem etc. Wspomniany wyżej „stragan” i waluty to dobra wiadomość dla wszystkich, którzy mają dość gier z agresywną monetyzacją – w Elden Ring: Nightreign nie ma mikropłatności.

Elden Ring: Nightreign

Mało nas, mało nas… do tłuczenia bossów!

Mówiłem wielokrotnie o „graczach”. Trzeba Wam wiedzieć, że Nightreign to gra coop przeznaczona dla 3 graczy. Ma jednak grywalny tryb solo, który różni się tym, że wszystko jest dostosowane do jednego gracza, a zatem wrogowie są nieco słabsi. Nie ma jednak opcji aby grać we 2. Zatem pozostaje nam albo gra solo albo we dwie osoby plus losowy, dobrany gracz.

Mechanik, ciekawych rozwiązań i głębi jest oczywiście zdecydowanie więcej niż Wam tutaj opisuję, ale uważam, że zdecydowanie warto poznać grę samemu. Chętnie jednak podzielę się z Wami moim ostatecznym wrażeniem:

Werdykt

Elden Ring: Nightreign to w moim odczuciu dobry, ciekawy i godny polecenia tytuł. Jednak w tym miejscu trzeba mi zrobić niewielkie „ale”. Dla osób, które nie mają pojęcia o Soulslike może być ciężko, najlepiej zabierzcie ze sobą kogoś, kto wie z czym ten gatunek się je. Dla obeznanych i fanów – dalej jest wyzwanie, są nowi bossowie, starzy bossowie, bossowie z innych krain. Jeśli lubicie wsadzać rękę w ten wrzątek zwany Souls to myślę, że i z tego będziecie czerpać przyjemność. Oczywiście zasada grania ze znajomymi dla maksymalizacji zabawy w tym przypadku również obowiązuje. Gra staje się niebotycznie przyjemniejszą ze swoimi ludźmi.

Technicznie

Według Internetu Elden Ring: Nightreign powinno zająć Wam około 60 godzin głównego zadania lub 134 godziny jeśli macie chęć zrobić wszystko. Jednak bardziej mówi się o przedziale 90 – 200 godzin.

Gra dostępna jest od 30 Maja 2025 roku na platformach Steam, Xbox, Playstation w cenie 169 złotych za wersję podstawową oraz 239 złotych za wersję Deluxe, która zawiera cyfrowy artbook oraz mini soundtrack, a także przyszłe DLC zaplanowane na czwarty kwartał 2025 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *